IV Podlaskie Targi Ślubne

Dawno temu…w starożytnym Rzymie….
w wieczór przedślubny narzeczona składała bóstwom w ofierze noszone dotychczas suknie i wszystkie zabawki z lat dziecinnych…
(w tym miejscu pozdrawiam Supermana, zakonnicę i pielęgniareczkę z “Crazy Party”)

… W dniu ślubu Młoda wkładała uroczysty strój- białą, pozbawioną wszelkich ozdób togę oraz tunikę. Toga przepasana była w talii paskiem wiązanym w węzeł Herkulesa, a jego rozplątanie należało do przyszłego małżonka. Na głowie miała krótki czerwono-złoty welon spływający na ramiona i częściowo osłaniający włosy i policzki. Ślubny strój uzupełniało skromne uczesanie. Specjalnym grzebieniam dzielono włosy na sześć części, a później układano je, przeplatając wstążkami. Na tak upiętą fryzurę nakładano wieniec z kwiatów, które panna musiała samodzielnie zbierać ze swoimi przyjaciółkami…

Strój pana młodego nie różnił się od codziennego- była to toga, za to jego głowę zdobił wieniec z lauru lub mirtu.

och, te dzisiejsze czasy…

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

stat4u